Wspólne dzierganie i czytanie - dziś Was trochę oszukam ;)

Udostępnij ten post

Witajcie!
Jak wspomniałam w temacie dziś Was zamierzam nieco oszukać, ale tylko trochę, więc mam nadzieję, że mi wybaczycie :)
Dziś środa, więc czas na wspólne dzierganie i czytanie. Właśnie czytania będzie dotyczyć moje oszustwo, bo zamierzam Wam dziś pokazać książkę, którą dopiero dziś zacznę. 
Wracając dziś autobusem udało mi się skończyć książkę, którą czytałam ostatnio (a w międzyczasie przeczytałam "Dziewczynę z pociągu"). więc dziś zaczynam coś nowego, a będzie to książka "Tamte cudowne lata". 

"Niezwykła historia o wielkiej mocy książek i prawdziwej miłości, porównywana do powieści Carlosa Ruiza Zafóna.

„Tęsknię za czasem, kiedy byliśmy panami życia”, mówi, krzątając się po kuchni, Lola. Jej dawna egzystencja, pełna marzeń, poświęcona była książkom i dyskusjom w kawiarniach, leniwym sjestom i snuciu wizji lepszej Hiszpanii, która w tamtym okresie powoli uczyła się demokracji. Jednakże przyszedł rok 1936, rok wybuchu hiszpańskiej wojny domowej, i życie zamieniło się w walkę. Teraz, po piętnastu latach, Loli i jej mężowi Matíasowi pozostał jedynie mały antykwariat, na wpół ukryty w jednej ze starych madryckich dzielnic, i sprzedawanie przypadkowym klientom romansów i zapomnianych klasyków. To tutaj, w tej skromnej księgarence, pewnego popołudnia roku 1951 Lola pozna Alice, kobietę, która znalazła w literaturze sens istnienia. We dwie, czytając wspólnie jedną książkę, zabiorą nas do Anglii początków XX wieku, gdzie poznamy pewną dziewczynkę, dorastającą w nieświadomości, kim byli jej rodzice. 
Powieść Marian Izaguirre to hołd złożony lekturze, ale również opowieść o dwóch kobietach, które wiedzą o życiu zbyt dużo, by móc o tym mówić." - lubimyczytac.pl



Co do dziergania to nadal dłubię koc z elementów i zostało mi ich do połączenia "tylko" 72. 



Mam nadzieję, że się nie gniewacie za oszustwo.

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

* Będę wdzięczna jeśli podeślecie mi tytuły fajnych książek do walki z jesienno - zimową chandrą, która mnie ostatnio dopadła. 

9 komentarzy :

  1. Tytuł książki wpisuje na listę lektur urlopowych, kocyk zapowiada się cudownie.
    Nie polecę książki na jesienno - zimową chandrę, natomiast osobiście polecam film MAMMA MIA i PS.KOCHAM CIE. Te dwa filmy mogę oglądać niezliczoną ilość razy i zawsze poprawia mi się humor po nich. Zwłaszcza jak wypłacze wszystkie łzy na tym drugim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja filmów prawie nie oglądam, ale może czas zacząć ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Na chandrę polecam stare książki Chmielewskiej :-) ale nie wiem, czy lubisz.
    Na mnie zawsze pozytywnie działają romanse w stylu harlequina... ale nie przyznam się do tego publicznie ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare książki Chmielewskiej to znam praktycznie na pamięć ;) całą młodość i młodzieżowy okres spędziłam nad Chmielewską.

      Usuń
  3. "Jeżycjada" zawsze mi poprawia humor, ale chyba już za stare na nią jesteśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Jeżycjadę nie da się być za starym ;)

      Usuń
  4. co to jest 72 kwadraty, pestka.
    Na jesień nalepsza jest Joanna Chmielewska i jest "Wszystko czerwone" , "Studnia przodków", "Boczne drogi", "Romans wszechczasów"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wszystko czerwone" i "Romans wszechczasów" niedawno czytałam, ale "Boczne drogi" i "Studnie przodków" w sumie chętnie sobie przypomnę.

      Usuń
  5. "Tylko" 72 elementy, dasz radę :)
    To może książki T.Pratchetta ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!