Zajmowacz czasu czyli historia pewnego koca.

Udostępnij ten post

Witajcie!
Dziś pokażę Wam nieco inne ujęcie tego co robię, a to dlatego, że ciągle nie skończyłam ;) 
Powoli mam dosyć, ale już bliżej jak dalej, więc nie zamierzam się poddać.
Zdjęcia zapożyczam z własnego konta na instagramie, więc jak chcecie podglądać co robię (a co często nie pojawia się na blogu) to zapraszam serdecznie.
Wszystko zaczęło się od wcześniejszego prezentu na imieniny, czyli...

Pierwsze próby wzoru wyglądały następująco (prawie nic się nie zmieniło):

A później było robienie kółek:



I domawianie włóczek, bo zmieniłam plany i postanowiłam koc powiększyć:


Później ilość kółek rosła...


Aż postanowiłam część połączyć:


A ostatnio w końcu skończyłam robić kółka (270 sztuk*) i teraz łączę wszystko w całość ;)
Mieszkanie mam chyba odrobinę za małe żeby sensownie pokazać to co do tej pory zrobiłam, ale musiałam Wam to pokazać - przecież muszę mieć motywację, żeby nie rzucić tym w kąt, a skoro się pochwaliłam to głupio będzie to zostawić ;))

Łączenie teraz trwa chyba najdłużej ze wszystkiego, ale i tak cieszę się, że łączę w ostatnim okrążeniu i że większość nitek z poprzednich okrążeń chowałam na bieżąco, więc tyle mam mniej roboty ;) 

Pozdrawiam serdecznie, Aiden
*Nie ma dwóch takich samych ;) 

12 komentarzy :

  1. Faktycznie ciężka i mozolna praca, ale zapowiada się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ja to znam.....mój pierwszy kocyk jeszcze czeka na dokończenie, a już kilka innych kawałeczków zaprojektowane...

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca ciężka i żmudna ale oczami wyobraźni już widzę efekt końcowy. I już zazdroszczę takiego kocyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny taki wiosenny kocyk, życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robienie Pledu nie jest łatwą rzeczą, ale najważniejsze że wykonalną więc pracuj dalej bo jak do tej pory koc wygląda wspaniale !

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam i już podziwiałam:)
    Pozdrawiam
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały będzie Twój pled ! Podziwiam Cię z całego serca, bo to chowanie nitek jest koszmarne (jak dla mnie).
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam, bo to dal mnie czarna magia. I gratuluję wytrwałości :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam !!!! Piękna robota

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!