Marudzące podsumowanie roku.

Witajcie!
Wszędzie teraz na blogach podsumowania, a ja patrząc na mijający rok mam wrażenie, że nie zrobiłam nic - to pewnie przez tą pogodę i lekkie przeziębienie jakie mnie dopadło, ale mimo wszystko jest to męczące. Mam nadzieję, że szybko przejdzie i znów będę mieć siłę i energię do maziania i machania szydełkiem! Szczególnie, że koc się sam nie zrobi, a i nagroda rozdawajkowa się szykuje ;) 
Patrząc w statystyki mam wrażenie, że jednak przesadzam i coś w ciągu tego roku zrobiłam skoro zamieściłam ponad 90 postów. 

Zmalowałam kilka komódek:


Kilka całkiem sporych kufrów:



Trochę mniejszych pudełek i herbaciarek...












Wymachałam szydełkiem koce:

i dwa dziecięce kocyki, które się jednak nie załapały na bloga ;)
Pierwszy raz robiłam coś szydełkowego do ubrania i maskotkę z której jestem zadowolona:

No i przeczytałam 58 książek, a to wszystko przy dwójce małych dzieci.
Jednak chyba coś zrobiłam w tym roku...

Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Misiowo - różowe pudełko czyli dziecięcy decoupage

Witajcie!
Jakiś czas temu robiłam pudełko dla mojej małej siostrzenicy i w końcu mogę je pokazać :)






Jest dużo różu, bo w końcu to dla małej dziewczynki, ale starałam się to nieco przełamać białymi pasami i kropkami na wieczku.


Jak Wam się podoba?


 Ja na początku nie byłam przekonana, ale potem doszłam do wniosku, że jest całkiem fajne :)




Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Wesołych Świąt!


Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Duża bombka zdobiona od środka - decoustrofka.

Witajcie!
Dawno nie było na blogu żadnego decoupagu, więc postanowiłam to nadrobić i pokazać Wam dziś najbardziej nieudaną bombkę sezonu, która jednak ma swój urok...a przynajmniej tak mi się wydaje ;)
Pierwszy raz zdobiłam tak dużą bombkę od środka i to na dodatek przy pomocy serwetki - niestety nie udało mi się uniknąć niewielkich zmarszczek, których już nie dało się zlikwidować papierem i widać, że nie do końca wygląda to tak jak powinno.
Tył natomiast skopałam całkowicie i żeby nieco to zatuszować nałożyłam nierównomiernie pastę strukturalną i pokryłam czerwonym brokatem (na przodzie także jest brokat, ale na zdjęciach go nie widać).
U góry przy zawieszce planuję dać jeszcze czerwoną kokardę i postawić całość gdzieś u mnie na roboczym biurku jako dekorację i przestrogę w jednym.







Pozdrawiam serdecznie, Aiden

Ps. Nie wiem jak u Was, ale ja mam wrażenie, że zamiast na Pasterkę w te Święta powinno iść się ze Święconką, bo za oknem wiosna!
Czytaj dalej

52 książki - Listopad 2015

Witajcie!
Nadszedł czas na książkowe podsumowanie listopada :) Książek w listopadzie przeczytałam 7 (no dobra, dwie przesłuchałam, ale cii...).

Na początku była "Jeżynowa zima".


"Kiedy niespodziewany nawrót zimy paraliżuje miasto, Claire ma wrażenie, że pogoda doskonale odzwierciedla chłód panujący w jej sercu. Przeżyła tragiczny wypadek, po którym nie może się podnieść. Dopiero dziennikarskie śledztwo, jakie prowadzi w sprawie zaginionego przed laty chłopca, pozwala jej zapomnieć o nieszczęściu. W miarę jak kolejne tropy odkrywają przed nią historię uprowadzonego chłopczyka i poszukującej go pełnej nadziei matki, Claire powoli uczy się żyć na nowo. A to jeszcze nie wszystko: ślady zaginionego Daniela zaczynają w zagadkowy sposób splatać się z losami jej własnej rodziny...
„Jeżynowa zima” to wyjątkowa historia o miłości, rozpaczy i nadziei. Tej opowieści nie da się łatwo zapomnieć." - lubimyczytac.pl


Później nadszedł czas na "Coraz mniej olśnień"


"Trzy kobiety. Trzy sposoby na życie. Jedna tajemnica czy może – jedno olśnienie?
To powieść o losach Leny, Marii i Aliny, które dzieli tak wiele, że nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Oto one: stylistka w magazynie kobiecym, kucharka w barze mlecznym i była gwiazda dziennikarstwa. Nie wiedzą o sobie, ale są połączone niewidzialną nicią. 
Każda ma za sobą przeszłość, o której wolałaby zapomnieć. Każda z nich stoi na własnym, życiowym zakręcie. Muszą dokonać i dokonują wyboru. 
Bohaterki Ałbeny Grabowskiej są klasycznymi kobietami - bywają kapryśne, nieprzewidywalne, popełniają błędy. Dramaty, które przeżywają bolą, ale też dają szansę na przebudzenie.
Zalety powieści - ciekawy pomysł, tajemnica, humor, namiętność, wyraziste postacie bohaterek i zaskakujące zakończenie udowadniają, że literatura kobieca wcale nie musi smakować jak pralinka." - lubimyczytac.pl


Następnie "Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka".


"Pełna humoru, przewrotna opowieść o kobiecie, która po serii trudnych doświadczeń postanawia przez rok nie wychodzić z łóżka. Jak zareagują jej najbliżsi?
Życie żony Briana Beavera, astronoma i doktora nauk, oraz matki socjopatycznych bliźniąt, których pozbawione jakichkolwiek emocji życie kręci się wokół zagadnień matematycznych, z pewnością nie jest łatwe. Eva czuje się nim zmęczona. Ma dość bycia służącą swojej rodziny. Bycia niedocenianą. Ma dość poświęcania własnych marzeń i pasji.
Dlatego kiedy wreszcie Brian Junior i Brianne wyjeżdżają na uniwersytet w Leeds, Eva postanawia odpocząć od świata. Kładzie się do łóżka i nie wstaje z niego przez rok. Doktor Beaver musi teraz radzić sobie sam.
Jak wiele może się zmienić przez jedną szaloną decyzję zdesperowanej kobiety? Ile może zmienić jeden rok buntu i szaleństwa?
Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka to zaskakująca, pełna gorzkiego humoru opowieść o rozczarowaniu, ucieczce i niespodziewanych uśmiechach losu. Sue Townsend pokazuje, że nawet pośród chaosu, absurdu i szaleństwa znajdzie się promyk nadziei, który może rozświetlić życie." - lubimyczytac.pl


Potem była Katarzyna Puzyńska i "Wiecej czerwieni"


"W Lipowie lato w pełni. Na polach rozpoczynają się żniwa, a w sadach dojrzewają jabłka. Młodszy aspirant Daniel Podgórski czuje, że znalazł się w najlepszym momencie swojego życia. Tymczasem w okolicach sennego zazwyczaj Lipowa zostają zabite dwie młode kobiety. Sprawca okaleczył brutalnie ich ciała. Policja kryminalna z Brodnicy podejrzewa, że oba zabójstwa mogą być dziełem seryjnego mordercy. Podgórski dołącza do ekipy śledczej prowadzonej przez kontrowersyjną komisarz Klementynę Kopp. Policja stara się znaleźć punkty wspólne pomiędzy obiema ofiarami i stworzyć profil zabójcy. Brak postępów w śledztwie zbiega się z kłopotami w życiu prywatnym policjanta. Czy Podgórski odkryje, jaki jest prawdziwy cel mordercy? Czy uda się w porę zapobiec śmierci kolejnej kobiety?" - lubimyczytac.pl

Potem był powrót do dzieciństwa i dwa audiobooki - "Kometa nad Doliną Muminków" i "Dzieci z Bullerbyn"


"Kometa nad Doliną Muminków to drugi tom serii przedstawiający świat Muminków. Poznajemy tu: Tatusia Muminka, Mamusię Muminka, Włóczykija, Małą Mi, Migotkę, no i oczywiście Muminka. Tytułowa kometa ma zamiar spaść na Dolinę Muminków. Jednak na szczęście nic złego się nie dzieje i rodzina Muminków może spokojnie zapaść w zimowy sen." - lubimyczytac.pl



"W tej książce, która podbiła cały świat, każdy najzwyczajniejszy dzień sześciorga dzieci z małej szwedzkiej wioski przedstawiony jest jak najciekawsza przygoda. Łowienie raków i chodzenie do szkoły, pielenie rzepy i Gwiazdka wszystko staje się okazją do zabawy i umocnienia przyjaźni." - lubimyczytac.pl

I najlepsze na koniec czyli Bonda i jej "Pochłaniacz", którego pochłonęłam w jedną noc (a dawno nie zdarzyło mi się zarywać nocy przy książce*).


"Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik - były piosenkarz i autor przeboju "Dziewczyna z północy" - chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody. Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat." - lubimyczytac.pl

A co Wy przeczytaliście w tym miesiącu?


Pozdrawiam serdecznie, Aiden

*Jeśli nie liczyć "Zaginięcia" Remigiusza Mroza

Ps. Jeśli czyta mnie Święty Mikołaj to oprócz zapasu włóczek i serwetek do decou chciałabym dostać Okularnika Bondy. Najlepiej w formie elektronicznej książki ;)

Czytaj dalej