Kwiatowa herbaciarka

Witajcie!
Dziś  pokażę Wam herbaciarkę z motywem, który już jakiś czas czekał na swoją kolej, ale bałam się, że zepsuje taki fajny motyw :)
Ostatnio się jednak przemogłam i była to jedyna serwetka jaką wzięłam na kilkudniowy pobyt u Teściów, więc nie było wyjścia ;) Z rozpędu dorobiłam dwa obrazki do kompletu!






I jak Wam się podoba? 


Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Szydełkowe inspiracje - kolorowa narzuta.

Witajcie! 
Dziś trochę inny post, ale mam nadzieję, że chociaż odrobinę ciekawy :) 
Postanowiłam pokazać Wam kilka inspiracji dotyczących kolorowej narzuty robionej na szydełku. Sama zamierzam zrobić sobie taką, więc pomyślałam, że może i Wam się przyda. 
Moja narzuta będzie w kilku kolorach od bieli i beżu, przez róż i czerwień do turkusu - wybrałam 12 kolorowych motków i zamierzam ją robić wzorem fali czyli podobnym do tego:
(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

 Przez długi czas zastanawiałam się czy nie robić kwadratów babuni, które są bardzo łatwe i można robić kawałkami, ale jak pomyślałam o ich łączeniu to mi się odechciało. Chociaż kwadraty same w sobie są całkiem fajne, prawda?
(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

Na temat kwadratów jest chyba milion wariacji :) 
(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

Następna narzuta będzie robiona bardzo łatwym wzorem, a i tak jest ładna! 

(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

A może fale na bazie tego samego wzoru co powyżej?
(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

Teraz bardzo fajny wzór, ale chowanie nitek to potem koszmar ;) 
(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

Teraz coś co spodobało mi się przy wyszukiwaniu dla Was inspiracji i zastanawiam się czy nie zrezygnować z fali. Jak myślicie?


(link do źródła po kliknięciu na obrazek)



Zwykłe pasy z słupków też są całkiem efektowne, a do tego banalnie proste :)

(link do źródła po kliknięciu na obrazek)

Wszystkie powyższe inspiracje oparte są o łatwe ściegi, więc myślę, że nie ma problemu z wykonaniem ich nawet przez osoby początkujące (jeśli oczywiście mają tyle cierpliwości). 

A Wam które podoba się najbardziej? 

Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Weekendowe polowanie na motyle

Witajcie! 
Dawno nie było zdjęciowego posta, więc nadrabiam zaległości :)






Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Podróżnicza zakładka :)

Witajcie!
Zapowiadałam na facebooku ostatnio wakacyjną zakładkę pasującą do ostatnio pokazywanego pudełka, więc powstała zakładka mocno poprzecierana i pochlapana patyną :) 





Co myślicie o takiej zakładce? Mnie się podoba i aż żałuję, że używam czytnika, a nie papierowych książek ;) 
Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Bo ja lubię chusty - kolejna szydełkowa.

Witajcie! 
Jak wspomniałam w tytule postu: lubię chusty! I nosić i robić, więc jest kolejna. Tym razem z włóczki cotton soft (55% bawełna, 45% akryl). Włóczka ta jest przewidziana na szydełko 2,5, ale chustę robiłam nr 4 żeby nie była zbyt zbita.
Chusta ma wymiary: ok. 170 cm długości i ok. 60 cm do wierzchołka, jak widać na zdjęciach jest mocno ażurowa, ale o to chodziło - w końcu to chusta na wiosnę i lato, a nie gruba jesienna ;) 


Pozdrawiam serdecznie, Aiden
PS. Jest jedna rzecz, któej nie lubię jeśli chodzi o chusty! Nie lubię ich fotografować!
Czytaj dalej

Pudełko po przejściach czyli pojemnik na śrubki ;)

Witajcie!
Dziś chciałam Wam pokazać malutkie pudełko po przejściach. 
Najpierw było kolorowe z motylem, potem jasne z różami, a teraz? A teraz jest jak jest.




Tym sposobem mój mąż ma pudełko na śrubki ;)
Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

52 książki - czerwiec 2015

Witajcie!
Dziś pierwszy dzień lipca, więc nadszedł czas na książkowe podsumowanie czerwca. W czerwcu nie było jakoś spektakularnie, ale pięć  książek udało mi się przeczytać - niestety w moim przypadku ładna pogoda za oknem nie sprzyja czytaniu, a i ostatnio więcej czasu spędzam przy szydełku przy którym czytać się nie da (niestety).
Na początku miesiąca kończyłam książkę zaczętą w maju czyli "Drzewo migdałowe".

"Młody Palestyńczyk – Ahmad – żyje ze świadomością, że nie jest w stanie wygrać z logiką okrutnej wojny. Dorasta w środowisku przesiąkniętym strachem przed utratą domu, pracy albo życia. Najgorsza jest jednak obawa o bliskich. Nie wiadomo, co przyniesie jutro. W dwunaste urodziny Ahmad staje twarzą w twarz z najgorszymi widmami. Siostra traci życie, ojciec z jego winy trafia do więzienia, izraelskie wojsko konfiskuje dom, a ukochany brat pała żądzą zemsty, która może go doprowadzić tylko do zguby. Ahmad musi się zaopiekować skrzywdzoną rodziną i odnaleźć lepszą przyszłość dla siebie. Obdarowany cudownym umysłem, zdolnym przełamać wszelkie matematyczne granice, chce dać nadzieję sobie, swoim bliskim i udręczonej ojczyźnie." - lubimyczytac.pl

Później sięgnęłam po "Córkę piekarza", która ze wszystkich czerwcowych książek najbardziej zapadłą mi w pamięć.

"W 1945 r. Elsie Schmidt jest naiwną nastolatką, marzącą o swym pierwszym łyku szampana i pierwszym pocałunku. Ona i jej rodzina chronieni są przed skutkami wojny przez wysoko postawionego oficera SS, który chce się ożenić z Elsie. Kiedy w wigilię Bożego Narodzenia na progu jej domu pojawia się mały żydowski uciekinier, dziewczyna musi podjąć dramatyczna decyzję.

Sześćdziesiąt lat później, w El Paso w stanie Teksas, Reba Adams zbiera materiał do felietonu świątecznego dla lokalnego czasopisma. Gdy rozpoczyna wywiad z właścicielką niemieckiej piekarni "U Elsie", nie spodziewa się, że wróci tam wiele razy. Usłyszana historia ożywia w niej wspomnienia własnej dramatycznej przeszłości, zaś pytania Reby przypominają Elsie bolesne wydarzenie posępnego, ostatniego roku II wojny światowej. Obie kobiety muszą zmierzyć się z nieprzyjemnymi prawdami z przeszłości i znaleźć w sobie odwagę, by wybaczyć." lubimyczytac.pl


Kolejną książką przeczytaną w czerwcu był "Sejf" Tomasza Sekielskiego, a raczej jego pierwszy tom (dopiero pisząc ten post zauważyłam, że są kolejne), ale nie jestem pewna czy sięgnę  po kolejny.


"Ze stawu w wiosce na Podlasiu policja wyławia zwłoki bez twarzy. Wygląda to na porachunki mafijne, szybko się jednak okazuje, że sprawa jest poważniejsza. To dopiero początek serii morderstw i dziwnych wydarzeń sięgających szczytów władzy. Toczy się gra, w której każdy ma coś do ukrycia i nic nie jest takie, jakie się wydaje. Gra o bezpieczeństwo państwa. Czy dziennikarz z problemami i policjant przed emeryturą, którzy wszczynają własne śledztwo, mają w niej jakieś szanse?" - lubimyczytac.pl

Pod koniec miesiąca przeczytałam "Tęsknię za Tobą", po kilku stronach miałam ochotę odłożyć książkę  na bok, ale na szczęście tego nie zrobiłam, bo książka okazała się całkiem fajna.

"Wędrówki w przeszłość mogą być niebezpieczne, a pewnych spraw lepiej nie ruszać. Powiedzcie to Kat Donovan! Detektyw nowojorskiej policji, której dziwnym zbiegiem okoliczności nadarza się okazja, żeby wyjaśnić i zamknąć dawne sprawy. Obie dotyczą najważniejszych mężczyzn w jej życiu – byłego narzeczonego, który porzucił ją dawno temu, i ojca, zamordowanego przed kilkunastu laty policjanta." - lubimyczytac.pl
A na koniec wzięłam się za "Zaciszny zakątek" Agaty Kołakowskiej.



"Na luksusowe osiedle wprowadzają się nowi mieszkańcy – Marta i Jacek Cieślakowie – okupiwszy spełnienie marzeń o własnym domu potężnym kredytem.
Sąsiedzi przyjmują ich serdecznie, jednak para szybko orientuje się, że ich tryb i poziom życia znacznie odbiegają od osiedlowych standardów.
Pod numerem szóstym mieszkają Paulina i Grzegorz Stawscy. Ona – krytyczna wobec świata perfekcyjna pani domu z surowymi zasadami, on – wzięty stomatolog w doskonale prosperującej klinice. 
Dom pod numerem siódmym zajmuje cyniczny krytyk literacki Krzysztof Borowiak z żoną Małgorzatą, ciepłą i czułą opiekunką domowego ogniska.
Pod dziewiątką mieszkają Sabina, olśniewająco piękna brunetka „przy mężu”, skupiona na pielęgnacji urody i celebracji życia, oraz Marcin, pilot, który więcej czasu spędza w chmurach i hotelach niż w domu.
Marta i Jacek mają wrażenie, że nie bardzo pasują do tych ludzi. Mimo to starają się dopasować do towarzystwa i cieszyć wymarzonym gniazdkiem. 
Niestety, Marta traci pracę, a raty trzeba płacić. Na domiar złego okazuje się, że Cieślakowie nabyli okazyjnie dom od męża… samobójczyni. W miejscu, które jeszcze przed chwilą traktowali jak raj na ziemi, zaczynają czuć się nieswojo. 
Zza drzwi domów osiedla przy ulicy Zielonego Dębu powoli zaczynają wyłaniać się kolejne sekrety. Sąsiedzi są gotowi na wszystko…" - lubimyczytac.pl

To tyle z czytania w czerwcu - myślę, że nie jest źle, ale myślałam, że będzie nieco lepiej. Męczy mnie chyba ten niedokończony Szwejk przez którego przebrnąć coś nie mogę od czasu, gdy czytałam go w szpitalu jak byłam z Młodszym - od powrotu czeka na swoją kolej i doczekać się nie może...

Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej