Narzuta szydełkowa wreszcie gotowa!

Udostępnij ten post

Witajcie!
Chwilę mi zeszło, ale dałam radę! W końcu udało mi się skończyć szydełkową narzutę. 
Włóczkę kupiłam na jesień i miałam z niej zrobić koc dla siebie, ale...po kilku kwadratach przestały mi się podobać kolory, więc mój zapał zniknął. Włóczka przeleżała aż do później wiosny w szafie, aż stwierdziłam, że trzeba coś z nią zrobić, więc ruszyłam z kwadratami. Na szczęście mój Tatuś zobaczył co powstaje i stwierdził, że przydałaby mu się taka narzuta, więc dostał ją w prezencie. 
Narzuta ma wymiary 200 x 100 cm (+/- 1 cm) i składa się z 171  czterokolorowych kwadratów. Nitek do chowania było mnóstwo - szczególnie, że jak zaczynałam to nie potrafiłam łączyć w ostatnim okrążeniu, więc są łączone półsłupkami. Zużyłam po 1,5 motka kolorów w kwadratach i niecały jeden na łączenia i obramowanie z słupków. 




Jak Wam się podoba? 

Ja już zabrałam się za kolejną, ale tym razem z klasycznych granny square  :)

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

29 komentarzy :

  1. Ja nie wiem dlaczego miały ci się nie spodobać te kolory w kwadratach... przecież wybrałaś super zestawienie kolorystyczne!
    Narzuta wyszła ci prześliczna!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytaniczna robota....wiem coś o tym. Podziwiam szybkość...

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże, ale Ty się musiałaś napracować przy tej narzucie, jest WSPANIAŁA.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wyszło. Musiałas sie nieźle nadłubać tym szydełkiem. Kiedyś robiłam takie kwadraty na ponczo i miałam dość. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super, ja mam szydełko od kilku dni, ale nic mi nie idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, jakaż piękna narzuta! To jest to do czego się przymierzam od kilku lat...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję! że skończona! i kolory są ok, nie znudzą się! wcale się tacie nie dziwię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już następną robię - tym razem do naszego mieszkania :)

      Usuń
  8. Wygląda cudnie :) Do haftu mam cierpliwość, do takiej narzuty - chyba bym jej nie znalazła :) Szacunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz całkiem odwrotnie niż ja - próbowałam haftować kilka razy, ale moja cierpliwość była zbyt mała i zawsze rzucałam haftem w kąt.

      Usuń
  9. Podziw. Tym bardziej, że sama robię podobnych rozmiarów narzutę, którą mam nadzieję skończyć w tym tygodniu ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej! Cudne kolory, świetny wzór. Sama zawsze chcialam sobie taką zrobić ale brakowało mi zapału. Twoja jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  11. czemu kolory Ci się nie podobały?
    Narzuta jest fajna. Pracowita jesteś jak mróweczka!

    OdpowiedzUsuń
  12. ale się napracowałaś, jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna narzuta. Wyobrażam sobie ile pracy musiałaś na nią poświecić. Efekt powala :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!