52 książki - marzec 2015

Udostępnij ten post

Witam! 
Jako, że dziś ostatni dzień marca to postanowiłam napisać marcowe podsumowanie książkowe - do jutra i tak się nic nie zmieni, więc po co czekać? 
Tym razem znów tylko 6 książek, a i to trochę rzutem na taśmę (bo ostatnią kończyłam wczoraj w nocy), ale mam wrażenie, że to i tak niezły wynik.
Przechodząc do rzeczy (szczególnie, że czasu mam niestety mało)...

Marzec rozpoczęłam Gniewem i nie do końca wiem co myśleć o tej książce. O ile Uwikłanie i Ziarno prawdy czytało mi się bardzo dobrze i byłam pozytywnie zaskoczona tak Gniew był mocno rozczarowujący.

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął to książka do której będę wracać jak będę mieć zły dzień ;)


Następnie nadszedł czas na Chirurga i Skalpel  i mam wrażenie, że książki Tess Gerritsen jeszcze zagoszczą w czytelniczych podsumowaniach! 


Jak przemycić bombę atomową z  RPA do Szwecji i ukrywać przez 20 lat? ;) Mimo różnych opinii na temat Analfabetki... ja jeszcze do niej wrócę ;) 


Na końcu książka do której się przymierzałam kilka dni (wyczekiwałam promocji na ebooka ;)) i było warto!

To tyle jeśli chodzi o książki w tym miesiącu. Do obu książek Jonassona i do Ostatniego busa...na pewno jeszcze kiedyś wrócę, z serii o Rizzoli i Isles chętnie przeczytam więcej książek ,a powrotu do prokuratora Szackiego nie przewiduję. 

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

9 komentarzy :

  1. O....fajnie , ja uwielbiam czytać ksiązki...jestem typem mola książkowego)))
    Niestety jeśli dorwę się do książki, która mnie na dodatek wciągnie,nie potrafię się od niej oderwać..można powiedzieć ,że nic wtedy dla mnie nie istnieje))
    Pozdrawiam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mam ;) a że najczęściej czytam wieczorami to potem chodzę bardzo niewyspana ;)

      Usuń
  2. Fajny post, zaintrygował mnie ten "Stulatek" muszę przeczytać, a że jestem typem, który sięgając po książkę zwraca uwagę na okładkę to tym bardziej mnie zachęca ten staruszek w tym różowym wdzianku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa książek Miłoszewskiego. Zbierałam się do przeczytania "Ziarna prawdy", ale niestety obejrzałam wcześniej film...

    miiszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku Miloszewskiego polrcam czytanie po kolei czyli "Uwikłanie" jako pierwsze :)

      Usuń
  4. Ciekawe podsumowanie :) Krótko, zwięźle i na temat ;)
    Namiętnie czytam w wolnych chwilach książki a tematyka podsumowania jest mi bliska :) Miłoszewskiego mam "na tapecie" a resztę zapisuję do prywatnej listy "do przeczytania" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz...uwielbiam czytać, ale bardzo nie lubię pisać - dlatego moje podsumowania mają maksymalnie ze dwa zdania ;)
      Polecam się w przyszłym miesiącu, bo podsumowania są regularnie :)

      Usuń
    2. Hehe to tak jak ja ;) w liceum napisanie wypracowania to była dla mnie katorga :) a na studiach przy pisaniu pracy licencjackiej promotorka powiedziała, że mam styl jak z epoki PRL ;)
      Dlatego w podsumowaniach lubię, że są krótko i na temat :)

      Usuń
    3. Ja w pracy (i licencjackie i magisterskiej) miałam na szczęście bardzo dużo tabel i wykresów, ale przebrnięcie przez część opisową to była katorga :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!