52 książki - luty 2015 i szydełkowa chusta

Udostępnij ten post

Witam!
Dziś drugi dzień marca, a więc czas na lutowe podsumowanie 52 książek. W lutym udało mi się ich przeczytać aż (albo tylko) 6 - mimo, że miesiąc krótki, a i ja mam co robić poza czytaniem ;)
Część z nich mnie poruszyła lub zachwyciła, część czytałam z przyjemnością, ale znalazły się i takie, które dłużyły mi się okropnie. 

Miesiąc zaczęłam od:


Książka ostatnio bardzo popularna i wysoko oceniana, więc oczekiwania wobec niej miałam spore i tutaj chyba zaczyna się cały problem, bo książka jest w porządku, ale mimo to moich oczekiwań nie spełniła.


Chustka czyli książka, która nieustannie wzbudzała we mnie pytanie a co ja bym zrobiła i czy potrafiłabym tak walczyć? - chyba nie, ale mam nadzieję, że nie będę musiała tego sprawdzać.


Uwikłanie czytało mi się bardzo przyjemnie, mimo tego, że Szacki bywa momentami irytujący ;)


O ile Herkulesa w książkach Christie bardzo lubię tak tutaj był kompletnie nie do zniesienia, a książkę doczytałam chyba tylko dlatego, że nie lubię zostawiać nie dokończonych książek...


Zapowiadał się dobry reportaż, a wyszło jak zwykle...


Ziarno prawdy to też fajny kryminał i jeśli ktoś lubimy kryminały to Miłoszewskiego warto przeczytać.

A na koniec się pochwalę, że w końcu udało mi się ją skończyć ;)
Zdjęcia niestety są jakie są, bo pogoda dziś nie sprzyja fotografowaniu, ale nie mogłam się powstrzymać ;)

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

6 komentarzy :

  1. Też muszę sięgnąć po "Ziarno prawdy", czytałam "Bezcennego" i spodobała mi się bardzo ta książka. Chusta śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od Uwikłania jeśli nie czytałaś :)

      Usuń
  2. Oprócz książek "fachowych" niewiele ostatnio przeczytałam....Zachęcasz mnie opisami. A chusta niezła i tempo wykonania iście diabelskie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się staram codziennie trochę przeczytać bo bym zwariowała :D A że mam czytnik to czasem i w kolejce do kasy w supermarkecie czytam ;)

      Usuń
  3. No, no. Widzę, że płodny w czytanie był luty. Jak dla mnie przeczytanie 6-ściu książek w miesiąc jest nie osiągalne. Nie umiem tak sobie zorganizować czasu. ;) Ja oglądałam film "Gwiazd naszych wina", podobał mi się, choć popadłam w lekkiego doła już po. Ziarno prawdy za to bym chętnie przeczytała, widziałam zwiastun filmu i chętnie bym na to poszła do kina... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam ilość przeczytanych książek dla mnie w tak krótkim czasie. U mnie na razie jest to niemożliwe, ale może kiedyś... mam kilka odłożonych na pierwszy plan i czekam na ten odpowiedni czas. Nie lubię zaczynać książki kiedy wiem, że nie przeczytam w kilka dni. A więc czekam do wakacji.
    Chusta elegancka, z pewnością przyda się na wiosenne poranki albo wieczory. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!