Marudzenie przy herbacie

Witam!

Co robi matka dwójki małych dzieci podczas gdy one śpią (na szczęście są na tyle małe, że drzemka w dzień musi być!)? Sprząta, gotuje, pierze, prasuje i robi milion innych rzeczy? Teoretycznie tak, a w praktyce? W praktyce wygląda to trochę tak jak na poniższym zdjęciu:


A ja się martwiłam, że nie dam rady z dwójką małych dzieci, phi!

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

Ps. Wyprać, posprzątać i ugotować też mam czas, a prasowaniem zajmuje się Mąż ;)
Czytaj dalej

Creative blog tour

W zeszłym tygodniu zgodziłam się przyjąć zaproszenie Szalonej do zabawy "Creative blog tour", ale nie przewidziałam tego, że moje szanowne dzieci postanowią się pochorować i ilość czasu wolnego dramatycznie się skurczy. 
Postanowiłam jednak odpowiedzieć na wyzwaniowe pytania, ale nie nominuję nikogo, a raczej nominuję wszystkich, którzy mają ochotę udział w wyzwaniu - chęć udziału proszę wyrazić w komentarzu to podlinkuję zgłoszone osoby (jeśli się takie w ogóle znajdą) do postu.
Pytania w zabawie są cztery, a mianowicie:
  1. Nad czym obecnie pracuję? 
  2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży? 
  3. Dlaczego piszę (bloga) o tym co tworzę (robię)? 
  4. Jak odbywa się mój proces tworzenia (pisania)?
Moje odpowiedzi będą dosyć krótkie, bo nie jestem mistrzynią lania wody i długich tekstów (co widać na moim blogu), więc przeczytanie ich nie zajmie dużo czasu ;)

Przechodząc do rzeczy: 
Nad czym obecnie pracuję? 
Aktualnie tworzę pracę do zabawy na forum, dlatego niestety zdjęć nie będzie, ponieważ jeden z punktów regulaminu mówi, że praca nie może być wcześniej publikowana. Zdradzę jednak, że jest to coś związane z decou ;)
Czym moja praca różni się od innych w tej branży? 
Hmm...a czy ja mówiłam, że się czymkolwiek różni? ;) A tak bardziej poważnie to każda praca rękodzielnicza czymś się różni od innych i każda jest niepowtarzalna - ja swojego ulubionego stylu jeszcze szukam, ale wiem jedno: postarzanie i ciapanie to jest to co lubię! 
Dlaczego piszę (bloga) o tym co tworzę (robię)? 
Bloga prowadzę głównie po to, by pokazywać rzeczy, które zrobiłam i zaprezentować je szerszemu gronu, a nie tylko najbliższej rodzinie i znajomym.
Jak odbywa się mój proces tworzenia (pisania)?
Na początku był chaos...i chaos pozostał. Przeważnie do pracy siadam bez żadnego konkretnego pomysłu (chyba, że tworzę coś na zamówienie) i po prostu robię co mi wyobraźnia podpowiada aż będę zadowolona z efektu i stwierdzę, że to jest właśnie to o co mi chodziło (co wcale nie często się zdarza, bo jestem dosyć krytyczna wobec swoich prac). 

Jeśli ktoś jest chętny do udziału w zabawie i udzieleniu odpowiedzi na te cztery krótkie pytania proszę o informację w komentarzu oraz publikację odpowiedzi na blogu w następny poniedziałek (tj. 20.10.2014) wraz z linkiem zwrotnym oraz  linkiem do kolejnej nominowanej osoby. 

Wiem, że nieco nadłamałam reguły zabawy, ale niestety nie udało mi się sprostać wyzwaniu. 

Pozdrawiam serdecznie, Aiden



Czytaj dalej

"Uliczkę znam..."

Witam serdecznie!
Jakiś czas temu na forum było wyzwanie o temacie "Uliczkę znam...gdzieś tam...", a dziś chciałabym Wam pokazać moją interpretację tematu i ostatnią pracę decou jaką zrobiłam przed porodem.




Szkatułka pozostaje aktualnie bez właściciela i jeśli nadal tak będzie to po prostu ją przygarnę, bo wyszła bardzo fajna! :)

Mam nadzieję, że szybko uda mi się wrócić do decou i coś nowego zmalować, bo już za tym tęsknie! Dobrze, że zbliżają się Święta to prezenty można będzie zrobić. A może pokuszę się o kilka bombek? Zobaczymy!


Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej

Marudzenie przy herbacie.

Witam!
Dziś będzie bardzo krótki post, który mam nadzieję wytłumaczy moją przedłużającą się nieobecność na blogu, a mianowicie chciałabym Wam przedstawić najmniejszego członka rodziny, który aktualnie zajmuje większość mojego (już nie wolnego) czasu:


Po długich, a ciężkich (czyli po moim tygodniowym pobycie w szpitalu) tydzień temu urodził się ten mały* Brzdąc ;)
To tyle na dziś, bo obowiązki wzywają i pewnie jeszcze przez jakiś czas będę mało obecna w internetowym świecie.
Pozdrawiam serdecznie, Aiden

*mały jak mały - 4400 g i 60 cm to znów nie taki mały ;-)
Czytaj dalej