Szydełkowy koślawiec ;)

Witam!
Kończąc ostatnio szydełkowy kocyk dla Grzesia zastanawiałam się co zrobić z resztką włóczki, która mi zostanie i nie mogłam wymyślić nic sensownego! Bo przecież "tego nie umiem!", "a tu mam za mało włóczki" itd., itd. Aż do pewnego popołudnia kiedy okazało się, że moje szydełko i małe nożyczki leżące na półce nad łóżkiem przerzucam z miejsca na miejsce, bo cały czas mi przeszkadzają! A to telefon na nich położę, a to czytnikiem zwalę i potem szukam pod łóżkiem i znaleźć nie mogę! W pewnym momencie jak znów nożyczki wylądowały pod łóżkiem stwierdziłam, że skoro tak to już ja im zrobię ich miejsce! 
Jak pomyślałam tak zrobiłam i powstał mój pierwszy koślawiec szydełkowy (mój Mąż stwierdził, że nic tylko dorobić mu antenkę i będzie beret dla Grześka!), który prezentuje się tak:



Zdjęcia tylko dwa, bo pogoda nie sprzyja dziś robieniu ciekawych zdjęć.
Pozdrawiam serdecznie, Aiden
Czytaj dalej