Wersja kolejna chwilowo ostatnia

Podkreślam słowo 'chwilowo' w tytule, bo wcale nie wiem co jeszcze czeka to biedne pudełko ;) Jako, że usłyszałam/zobaczyłam, że strasznie różowo wyszło (a różowy to wcale nie jest mój ulubiony kolor) postanowiłam chwycić pędzel w ręce i posłuchać forumowych rad. Nadal jak widać jest nieco różowo, bo przyczepił się do mnie i tego motywu i za nic w świecie nie chciał się odczepić! Ale teraz wpada bardziej w fiolet nieco uspokojony beżem i został połączony z bielą i brązowymi kropkami. Jest nieco mniej krzykliwie i kiczowato, a za to bardziej elegancko. 
Szczerze? Nie potrafię się zdecydować, która wersja bardziej mi się podoba, ale ta chwilowo zostaje, bo czas robić ślubne pudełko na zamówienie! ;-)

Jak wrażenia teraz? Która wersja bardziej Wam się podoba?
Pozdrawiam, Aiden.
Czytaj dalej

Coś z niczego albo odwrotnie ;)

Jakiś czas temu na forumową wymiankę robiłam okrągłe pudełko ze świątecznym motywem, ale nie byłam z niego zadowolona, więc wylądowało w szafie (a na wymiankę zrobiłam nowe oczywiście). Przy ostatnim sprzątaniu mojego warsztatu decou (czyli tejże szafy) postanowiłam, że czas przerobić to pudełko i schować do niego plączące się małe przydasie szyciowe. Przegrzebałam pudło z serwetkami i udało mi się wybrać wzór, który już od jakiegoś czasu czekał na wykorzystanie, wybrałam dosyć wiosenny kolor farby i oto co powstało:





Myślę, że wyszło całkiem fajnie mimo, że róż to nie jest mój ulubiony kolor ;)

Pozdrawiam, Aiden.

Ps. Tak sobie myślę, że to nie jest wersja ostateczna tego pudełka, ale niech już wisi sobie tutaj na pamiątkę ataku różowości ;)
Czytaj dalej

Wyniki candy.

Nadszedł czas aby przeprowadzić losowanie zwycięzcy Candy!
Niestety nie zdołałam przejrzeć dokładnie wszystkich Waszych blogów, ponieważ ostatnio moja doba stała się dziwnie krótsza, ale mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić w wolnej chwili.  Zauważyłam, że jest wiele blogów, które z chęcią będę obserwować - od warunkiem, że uda mi się jakiś blog dodać do obserwowanych, bo coś ostatnio blogger w tej kwestii u mnie szwankuje - też tak macie czy to tylko mój pech?
Miałam ochotę przeprowadzić losowanie w formie tradycyjnej, jednak zwyciężyła chęć zaoszczędzenia papieru (bo przecież nie lenistwo!) na przygotowanie głosów i udałam się po pomoc na www.random.org ;)

Postanowiłam nie sprawdzać wszystkich blogów pod kątem podlinkowanej informacji o candy, a jedynie blog, który zwyciężył (oszczędność czasu oczywiście, a nie lenistwo!) i tym sposobem zgłoszeń było 68 (jeden komentarz podwójny i jeden usunięty przez autora). Pan random chwilę się zastanowił i wylosował numer...9. Na dowód okienko Pana randoma:

Co oznacza, że zwycięzcą zostaje: Różana Ławeczka z komentarzem:


Gratuluję i czekam na kontakt na maila: aidendecou@gmail.com ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Czytaj dalej

Jaja jak berety ;)

Zapisy na candy zakończone i powiem tylko tyle, że nie spodziewałam się aż takiej ilości zgłoszeń. Miałam nadzieję, że może będzie ich tak ok. 20 i to już według mnie było optymistyczne założenie. A tu aż tyle! Teraz proszę Was o kilka dni cierpliwości, ponieważ chciałabym przeglądnąć Wasze blogi i przy okazji poszukać linków do candy ;) Mam nadzieję, że już pod koniec tygodnia będą wyniki, bo to przecież rocznicowo - wiosenne candy, a wiosna już tuż-tuż! Przynajmniej ta kalendarzowa, bo od wczoraj mamy lekkie załamanie pogody w małopolsce, ale liczę na poprawę!

Jako, że Wielkanoc powoli się zbliża i wszędzie na blogach z decoupagiem pojawiają się jaja to i ja pokażę co ostatnio zrobiłam ;) Więcej pisanek już pewnie nie będzie (chyba, że jeszcze może jedna), bo nie czuję się mistrzem w ich zdobieniu i nie sprawia mi to tak wielkiej frajdy jakbym chciała ;)

Pierwsza pisanka jest nieco po przejściach, bo kilka razy dobierałam wzór i za każdym razem było nie tak jakbym chciała! W ostateczności chwyciłam za lawendę, która mnie do niczego nie pasuje, ale idealnie pasuje do jaja. Na szczęście lawendowa pisanka znalazła już nabywcę i nie muszę się martwić co z nią zrobić ;)





Oczywiście nie mogłam oprzeć się kropkowaniu, które uwielbiam! 

Druga pisanka za to miała od dawna wymyślony motyw, ale miałam problem jak go tu upchnąć na to niezbyt duże jajo? Bo albo za mało wzorów albo za duże i się nie mieszczą! W końcu zdecydowałam się użyć drugiej warstwy serwetki i myślę, że tak jest dobrze. A skoro to moja prywatna pisanka to czym się tu martwić? ;)






A tak wyglądają jako para:


Pozdrawiam serdecznie, Aiden.
Czytaj dalej