Marudzenie przy kawie...

Udostępnij ten post

Witajcie! 
Dziś marudzący post, a co! Dawno nie marudziłam, więc czas najwyższy! A żeby nie było, że nic nie robię twórczego to pokażę Wam przy okazji pozaczynane sprawki - bo tych, które są skończone pokazać nie mogę, bo to same wymiankowo - konkursowe rzeczy ;) 
Pierwsze co to obiecałam siostrze jakiś czas temu komin na drutach i...dłubię, chociaż od dwóch "patyków" wolę ostatnio jeden zakrzywiony, ale to co! ;)

Byłoby pewnie zrobione już więcej, gdyby nie to, że Mikołaj stwierdził, że to jego patyki i spruł wszystko co było na drutach (bo jak mogłam mu zabrać zdobyte patyki?!). 
Podkładki pod kubek nie pokazuję dokładniej bo to nic specjalnego w sumie ;) 
Jednocześnie robię drugą część serduszek na choinkę i jak widać na poniższym zdjęciu coś z niebieskim...

Jednocześnie zabieram się za kocyk granny ;) Tylko nie mogę się zdecydować na motyw kwadratów, bo klasyczne są dla mnie zbyt dziurawe. Może Sunburst? I dodatkowo muszę wybrać jeszcze jeden kolor na końcowe łączenie, ale nie wiem czy biały czy bardzo jasny szary. Jak myślicie?*
A żeby rzeczywiście pomarudzić to napisze, ze mi dzieci śpią na zmianę i nie mam za bardzo czasu na inne zajęcia :(

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

*Myślę bardziej nad szarym, bo biały to mi średnio pasuje.

2 komentarze :

  1. ja sobie marudzę przy filiżance zielonej herbaty :) szczególnie jak córe uśpię po obiedzie, chcę coś porobić a ona za 20 min woła : "mama"...i po moich robótkach wówczas :)
    co do kwadratów to zdecydowanie szary, biały jest "za biały" :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się właśnie wydaje, że biały nie będzie zbytnio pasować. A przy dwójce maluchów to powinnam go automatycznie odrzucić ;)
      U mnie coraz częściej zdarza się tak, że nie dość że śpią na zmianę to jeszcze się któryś co chwilę budzi...i porobione. Nie ma sensu nawet rąk brudzić przy decou, więc druty i szydełko wygrywają ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!