Bomb(k)owo II!

Udostępnij ten post

Witam!
Dziś post 'na szybko', bo jakoś weny do pisania brak, a zdjęcia też tylko trzy, więc nic specjalnie odkrywczego się dziś nie pojawi ;)
Pisałam (tutaj) o pewnej wpadce, która spowodowała, że tamta bombka ma różne motywy (chociaż w pierwszym założeniu miała być całkiem inna i jednakowa z dwóch stron!) i dzisiaj chciałam przedstawić tą wpadkę czyli bombkę dla mojej własnej prywatnej siostry.

Bombka oprócz dużej ilości kropek i czerwonej wstążki (którą dzielnie przyklejał mój mąż) ma sporo kolorowego brokatu, którego oczywiście na zdjęciach praktycznie nie widać. 

Znacie jakiś sposób żeby uchwycić na zdjęciu brokat na bombce? Bo mnie to niestety nigdy nie wychodzi :(

Pozdrawiam serdecznie, Aiden

Ps.Co do wspomnianej wpadki - przy naklejaniu motywów na bombkę nakleiłam jeden w pionie, a drugi...w poziomie - na szczęście jest to duża bombka (o średnicy 15 cm) i składa się z dwóch części, więc zrobiłam na drugiej identycznej ten sam motyw i podmieniłam ;) A ta część co została jest połówką bombki rodziców ;) 

8 komentarzy :

  1. No śliczna jest! Też mam tą serwetkę, u Ciebie wyszło urokliwie i pięknie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że kupiłam tylko jedną :)

      Usuń
  2. cudna!! to serwetka powiadasz -- chyba sie skuszę ;) póki co testuję styl vintage.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no serwetka. Tylko jedną kupiłam bo wydawało mi się, że motyw jest za wielki, a tu akurat ;)

      Usuń
  3. Piękna! Ciężka sprawa z tym brokatem, czasem punktowe światło i większe zbliżenia pomagają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim wypadku nic nie pomaga, ale muszę jeszcze pokombinować i może się uda ;)

      Usuń
  4. Serwetka ma swój urok! Robiłam już z nią bombeczki, zapraszam do mojej galerii Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!