Syn, tfu! córka marnotrawna...

Udostępnij ten post

Dochodzę do wniosku, że próba zawieszenia bloga i odwyku od decoupagu była trochę za szybka i chyba się po cichutku wycofam z tej decyzji, bo...już mi brakuje i jednego i drugiego! Cóż ja biedna poradzę, że decoupage i blogowanie tak wciąga? Niby do super wypasionego bloga trochę mojemu brakuje, ale przyzwyczaiłam się, że to moje miejsce w sieci i chyba nie ma sensu rozdrabnianie go na decoupage i fotografie, bo co jak wezmę się za szycie? Albo scrapbooking? Będę mieć milion blogów? Dochodzę do wniosku, że to bezsens całkowity i wracam na łono aiden-decou. Z fotografiami, decoupagiem i wszystkim innym co mi wpadnie do głowy i co moje ręce będą chciały wykonać. Wobec tego ostrzegam jedynie, że może się zdarzyć przebudowa bloga, a co za tym idzie jego całkowite rozklekotanie i rozjechanie, więc proszę nie przejmujcie się tym faktem. 
Dziś jeszcze post nie rękodzielniczy, ale fotograficzny, bo bardzo lubię te zdjęcia. 




Pozdrawiam serdecznie, Aiden

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!