Pudełko na urodziny czyli wielka improwizacja :-)

Udostępnij ten post

Miało być niebiesko - białe z ptaszkami, a jest...

 No właśnie jest nieco inaczej niż planowałam, bo serwetka za nic w świecie nie chciała współpracować, a miałam tylko jedną ;-) Dół malowany na biało i przetarty bejcą w kolorze ciemny orzech, a góra tradycyjnie ostatnio u mnie postarzona i pokropkowana...bejcą(którą też używam tylko przy otwartych oknach). Niestety z przyczyn osobistych i rosnącego brzucha używanie bitumu i patyny odpada, więc ratuje się czym mogę ;-)
Znacie jakieś nietoksyczne i nieszkodliwe środki do postarzania? Czy zostają mi tylko farby akrylowe?
Mam nadzieję, że moja wielka improwizacja mimo wszystko się podoba obdarowanej i będzie zadowolona chociaż odrobinkę.

Pozdrawiam, Aiden. 

Ps. W dalszym ciągu zapraszam na candy :-)


7 komentarzy :

  1. Może efekt nieplanowany, ale wyszło ładnie, takie delikatne w ogólnym odbiorze, na pewno będzie się podobało. Pozostałe prace podobnie, cudne!!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie odrobinkę a straszecznie!!! Pudełko super!! I już wiem co będę w nim trzymać:) Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Tu i ówdzie już podziwiałam. Ale jeszcze raz: piękne ono jest!

    Co do preparatów... są wodne patyny, ale one strasznie szybko zasychają podczas nakładania. Nie umiałam z nią pracować a miałam czarną i kamień się z niej już zrobił. Nie lubiłam jej, bo w sumie jak farba się zachowywała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. improwizacja udana :) fajnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna ta improwizacja :) Śliczne wygląda z tymi maczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne pudełko, motyw z makami jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!