Pudełka, pudełeczka

Udostępnij ten post

Cóż ja innego mogłabym pokazać jak nie pudełka, które lubię chyba robić najbardziej ;)
Pierwsze, które pokażę idzie na licytację charytatywną i mam nadzieję, że ktoś da za nie dużo pieniędzy :) Szczególnie, że jest to pewnie ostatnie tak postarzone pudełko w ciągu najbliższych 9 miesięcy, bo lepiej żebym z bitumem nie miała zbyt wiele wspólnego (i tak ledwo udało mi się męża namówić na zgodę na używanie farb akrylowych i lakieru akrylowego, bo znów jak przy pierwszej ciąży musiałabym odpuścić decou)



Lubię to pudełko, mimo, że trochę się namęczyłam  bo nie chciało wyjść tak jak chciałam ;) 

Drugie pudełko to prościzna nad prościzny, ale żadne kombinowanie mi do niego nie pasowało, więc jest jedynie odrobinę przecierany dół. Osobiście nie przepadam za tym motywem, ale takie było zamówienie ;)


Pozdrawiam, Aiden

Ps. Zapraszam do udziału w moim candy.

6 komentarzy :

  1. Super te pudełeczka Ci wyszły ;) Doszłaś już do wprawy :) Aniołek świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne, a szczególnie pierwsza mnie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wyszły pudełeczka. bardzo mi się podoba zwłaszcza pierwsze. zabawa z bitium wyszła cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w tym pierwszym!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze pudełeczko przecudne!!! Uwielbiam takie delikatne postarzanie bitumem :)
    Mąż ma rację,że lepiej bitumem niepracować teraz, co do farb akrylowych to lepeij mniej , a co do lakieru to mogę polecić akrylowy z viadaronu (nawet zabawki się nim dziecim maluje bo nietoksyczny)
    Miłych , spokojnych 9 mc życzę :) Sama rodziąłm w maju ubiegłego roku a na macierzyńskim zaczełam "zabawę" z deco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!