Chorobowe marudzenie z nad kubka z kawą oraz nowości

Udostępnij ten post

Mam nadzieję, że cały rok nie będzie taki jak jego początek, bo w tym roku styczeń jest naprawdę ciężki. Najpierw ja złapałam ostre zapalenie gardła, a M. zapalenie gardła i w gratisie zapalenie spojówek, a kilka dni później moja Babcia wylądowała w szpitalu z podejrzeniem zapalenia płuc, a Mamusia uwiązana w domu z zapaleniem oskrzeli na dodatek z dwoma psami, które należy wyprowadzać. Ciekawy początek roku, prawda?

Na szczęście w tym całym zamieszaniu udało mi się zrobić pudełko dla Mamuni na urodziny z jej ukochanym bzem ("gdyby jeszcze pachniało bzem"), zostało już wręczone i nawet się spodobało ;)


Jednocześnie kończę pudełko na licytacje charytatywną dla małego Julianka, więc zdjęcia będą pewnie za kilka dni. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny do zakupu tego drobiazgu i jednocześnie pomoże chłopcu. A gdyby ktoś był chętny ofiarować coś na licytację to zapraszam do zgłoszenia się do organizatorów facebookowego wydarzenia.

To tyle na dziś, pozdrawiam



3 komentarze :

  1. Pięknie się prezentuje. Również uwielbiam bzy, a szczególnie ich zapach.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie dziwne że się spodobało bo jest śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj! Dziękuję za odwiedziny:)
    Śliczne prace, z przyjemnością będę zaglądać:)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam do kolejnych odwiedzin!