Lawendowa herbaciarka

W ostatnim poście wspomniałam, że następnym razem pokażę coś innego niż bombki i udało się ;-)
Dziś się pochwalę pudełkiem/herbaciarką z czterema przegródkami, która wygląda tak:



 Gdyby ktoś był zainteresowany to jest dostępna tutaj :-)
Pozdrawiam i do następnego!

Czytaj dalej

Bombki cz. 3.

Dziś ostatnia część bombkowania (przynajmniej na ten moment), bo następnym razem pokażę już coś innego - mam nadzieję, że niedługo ;)



Bardzo prosta i skromna bombka, która osobiście bardzo mi się podoba. Przód z gałązką, tył natomiast to pasta strukturalna pomalowana białą perłową farbą i całość przetarta roztartą przezroczystą konturówką z  brokatem (wolę tą konturówkę jako zwyczajną niekryjącą farbkę z brokatem), której użyłam do wszystkich bombek dotychczas i daje bardzo fajny efekt, którego niestety nie potrafię uchwycić na zdjęciach.
Jak widać w tym roku królują u mnie proste i jasne bombki (coś nie mogę się przekonać do tego świątecznego przepychu, który przeważnie króluje w bombkach), chociaż mam ochotę zrobić lampion i to taki 'na bogato', ale to pewnie zaraz przed Świętami ;)
Pozdrawiam i do następnego! 
Czytaj dalej

Bombkowe szaleństwo cz. 2.

Dziś kolejna bombka, którą udało mi się zrobić. Tym razem bez najtrudniejszego elementu przy robieniu bombek czyli bez...kokardki :-)









Czytaj dalej

Bombka zwana katastrofką.

Postanowiłam napisać tego posta jeszcze raz - tym razem z 'normalnymi' zdjęciami katastrofki. Bombka ta została przeze mnie tak nazwana, gdy biegłam do łazienki zmyć przyklejony za  pierwszym razem papier, który za nic w świecie nie chciał być równy i niepomarszczony (chwilę później przypomniałam sobie o nacinaniu) ;-). Jednak w ogólnym rozrachunku wcale nie jest to katastrofka, a całkiem fajna bombeczka, która będzie stać na kuchennym parapecie i poprawiać mi humor.




Zdjęcia nie są zbyt cudowne, ale niestety słońca już niezbyt dużo, a i ja nie umiem fotografować takich przedmiotów, jednak mam nadzieję, że widać cokolwiek.
Pozdrawiam serdecznie!

Ps. Zastanawiam się nad zorganizowaniem Candy, ale to może po Nowym Roku (chociaż i tak nie wydaje mi się żeby było za dużo chętnych), bo akurat jakoś pierwszy post jest ze stycznia zeszłego roku.
Czytaj dalej

Bomb(k)owy lament nad kubiem z kawą

    W tym roku po raz pierwszy zabrałam się za robienie bombek choinkowych (bo ciężko coś robić z noworodkiem jak rok temu) i to od razu w trudniejszy sposób! Bo któż by mi kazał kupić medaliony do których przecież łatwiej się przykleja papier i serwetki? Nie! Oczywiście, że musiałam się uprzeć na piękne, okrągłe bombki i mój upór sprawił, że o mało nie wywaliłam ich przez okno (a mieszkam wysoko)! Pobiłam własny rekord i z arkusza papieru ryżowego wyszła mi jedna bombka o średnicy 10 cm i kupka zużytego papieru ryżowego, który za nic w świecie nie chciał się przykleić tak jakbym chciała (a taki był ładny!). Na szczęście serwetki okazały się łatwiejsze we współpracy i jednak jakieś własnoręcznie ozdabiane bombki się pojawią w tym roku, jednak na pewno nie w tym poście, bo schną i nabierają mocy urzędowej :-)

Może ma ktoś jakieś dobre, sprawdzone sposoby na bombki?
Pozdrawiam serdecznie, Aiden.


 


Czytaj dalej

Magnoliowy prezent imieninowy

Dziś pokażę prezent imieninowy dla wielbicielki magnolii i mam nadzieję, że jej się spodoba, ale to dowiem się pewnie za miesiąc  ;)




Przymierzam się powoli do bombek na Boże Narodzenie, ale tylko kilku jako symboliczny prezent dla rodziny i przyjaciół, bo kompletnie nie potrafię się zabrać za zorganizowanie sprzedaży moich (s)tworków ;)

Do następnego!

Ps. Dopiero teraz zauważyłam, że nie dostaję powiadomień o nowych komentarzach, a tu ich kilka przybyło ostatnio :)
Czytaj dalej

Lawendowy komplet

Jakiś czas temu robiłam lawendowe pudełko (pokazane tu), teraz komplet się nieco rozrasta i dochodzi drugie pudełeczko z nieco innym wzorem  oraz trzecie pudełeczko jako 'młodsza wersja pierwszego' (którą pokażę następnym razem).
Druga część kompletu prezentuje się tak:



Pozdrawiam gorąco i dziękuję za odwiedziny!
Czytaj dalej